Staż z Urzędu Pracy – wszystko co musisz wiedzieć

Staż z Urzędu Pracy

Po roku papierkologii związanej z dotacją z UE myślałem, że żadne urzędy mi nie straszne. Z piedestału nieomylności, wprost na zbity pysk, zrzucił mnie Urząd Pracy.

Stażysta z Urzędu Pracy to osoba bezrobotna, która przez dany okres czasu uczy się zawodu. Firma po zakończeniu stażu zatrudnia tę osobę na pełny etat. Tyle teorii.

Jesteś pracownikiem czy pracodawcą?

Ten artykuł jest przydatny dla jednych i drugich, ale piszę go z perspektywy doświadczeń pracodawcy. Jeśli masz bardziej szczegółowe pytania dotyczące stażu, to zajrzyj do artykułu Staż z UP – 31 pytań  i odpowiedzi. Możesz tam również zadać własne pytanie na które odpowiem.

Jeśli jesteś kandydatem na stażystę to mam dla Ciebie radę – nie licz na Urząd Pracy. Wykaż się inicjatywą, zgłoś się do firmy i zaproponuj, że wszystko załatwisz. Przygotuj CV według tego, co pisałem w artykule Jak napisać CV, które zdobędzie uznanie 52% pracodawców, a następnie przeczytaj poniższy tekst.

Zanim przejdę do rzeczy, zachęcam Cię też do przeczytania innych artykułów dotyczących zdobycia pracy:

  1. Gdzie szukać pracy – podstawowe błędy i najlepsze sposoby
  2. Rozmowa kwalifikacyjna – praktyczne porady jak zdobyć pracę
  3. Utrata pracy – dlaczego nie boję się, że stracę pracę

a także zdobycia środków na założenie firmy:

  1. Dotacja z UE na rozpoczęcie działalności – krok po kroku
  2. Kredyt na otwarcie firmy – porównanie ofert 2015
  3. Dotacja z Urzędu Pracy – 7 prostych kroków

Staż z Urzędu Pracy – wymagania, obowiązki, prawa.

  1. Składając wniosek o staż musisz działać na rynku co najmniej 6 miesięcy. Urzędnicy stwierdzili, że działając krócej nie potrzebujesz stażystów.
  2. Możesz starać się o stażystę z innego Urzędu niż macierzysty.
  3. Po złożeniu wniosku, Urząd ma miesiąc na podjęcie decyzji. Od decyzji nie ma odwołania.
  4. O przydziale bardzo często decyduje kolejność zgłoszeń, czasami punktacja (zależy od Urzędu).
  5. Kandydat na stażystę musi być osobą bezrobotną zarejestrowaną w Urzędzie Pracy.
  6. Nie możesz wziąć na staż kogoś, kto już wcześniej pracował dla Ciebie.
  7. Możesz we wniosku wskazać własnego kandydata (również rodzinę). Nie polecam tej opcji. Jak zwolnisz kogoś z rodziny, to na babcinych imprezach polecą plotki jak na pudelku!
  8. W przypadku braku wskazania kandydata, Urząd będzie wysyłał do Ciebie swoich podopiecznych. To dopiero jest przesrane!
  9. Warto wpisać we wniosku gwarancję zatrudnienia. Nawet jeśli nie planujesz nikogo zatrudniać – taki fortel.
  10. Możesz starać się o więcej niż jednego stażystę. Możesz wziąć tylu stażystów, ilu masz pracowników, minus jeden.
  11. Stażysta musi przejść badania lekarskie w medycynie pracy. Żeby nie było za łatwo, to Ty pokrywasz koszty (60-80zł).
  12. Staż z urzędu pracy jest płatny. Płaci Urząd Pracy (ok.900zł).
  13. Staż trwa od 4 do 6 miesięcy.
  14. Stażysta może iść na chorobowe. Na szczęście nie musisz mu płacić.
  15. Stażysta powinien mieć nadzór opiekuna. Czyli Ty albo inny pracownik muszą być przy stażyście non stop. Dlaczego?
  16. Ponieważ stażysta nie odpowiada za wyrządzone szkody. Jak Ci coś ukradnie albo zepsuje, to nic mu nie zrobisz.
  17. Jeśli stażysta Cię zawiedzie, to możesz zerwać umowę stażową i starać się o przydział innego “murzyna”.
  18. Po zakończeniu stażu nie musisz zatrudniać stażysty (uff…). Możesz zatrudnić kogokolwiek, byle stan zatrudnienia w Twojej firmie zwiększył się po zakończeniu stażu. Jeśli nie zwiększysz zatrudnienia, to nie możesz ubiegać się o kolejny staż. Kar finansowym nie przewidziano.
  19. Warto, aby stażysta posiadał konto osobiste w banku, na które będzie przelewane wynagrodzenie z Urzędu Pracy. Aktualny ranking najlepszych kont osobistych i młodzieżowych znajduje się tutaj. Warto się zapoznać i otworzyć konto jeszcze przed podpisaniem umowy stażowej.

Zgodnie z regulaminem określającym zasady i warunki organizacji stażu (dostępny do ściągnięcia na każdej stronie Urzędu Pracy), na przydział stażysty musiałem odczekać pół roku od startu działalności. Gdy minęło 6 miesięcy, zacząłem szukać informacji na temat oferty urzędu.  UP dostają pieniądze na staże na początku roku i wówczas jest największa szansa na skierowanie do nas pracownika. Zdecydowałem ubiegać się o barmana/baristę.



Wniosek o staż z Urzędu Pracy – pierwsze podejście

Zgodnie z punktem regulaminu dotyczącym opisu zawodu: 

“Organizator stażu składa wniosek o zawarcie umowy o zorganizowanie stażu dla bezrobotnych(ego), zawierający w szczególności:
– dokładny opis zadań, jakie będą wykonywane podczas stażu, w tym nazwa zawodu lub specjalności, zgodnie z klasyfikacją zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy, nazwa komórki organizacyjnej i stanowiska pracy oraz szczegółowy zakres zadań zawodowych wykonywanych przez stażystę;”

napisałem wniosek, który następnie złożyłem w Urzędzie Pracy. Wszystkie potrzebne informacje na temat danego zawodu znajdziesz w klasyfikacji zawodów i specjalności – link. Byłem spokojny o rezultaty naboru, ponieważ już raz z pozytywnym skutkiem starałem się o staż z UP – na sekretarkę do klubu sportowego.

Oprócz stażu możesz starać się o doposażenie stanowiska pracy lub środki z PFRON-u. Polecam przeczytać książkę, która rzeczowo omawia ten temat po zmianie przepisów: Refundacja kosztów zatrudnienia z urzędów pracy i PFRON

UP ma miesiąc na rozpatrzenie decyzji. Mniej więcej po takim czasie przyszła odpowiedź – negatywna. Urzędniczka stwierdziła, że na stanowisko barman/barista nie jest potrzebny staż. Myślałem, że szlag mnie trafi. Przed złożeniem przeszukałem internet i znalazłem w innych miastach kilka aktualnych ogłoszeń stażowych na to stanowisko. Okazało się jednak, że podobnie jak w przypadku Sanepidu (polecam artykuł Odbiór i kontrola lokalu przez Sanepid – od A do Z) prawo dotyczące Urzędów jest jedno, ale interpretacja tego prawa może być dowolna przez każdą z powiatowych jednostek. Jeśli w Garwolinie lub Katowicach Urząd godzi się na staż na stanowisku barman/barista, to w Wodzisławiu już nie musi się zgodzić. Ambitne.

Każdy zawód (który występuje w urzędniczym rejestrze) powinien być traktowany jednakowo. Ale nie jest. Opinia urzędniczki jest jawną dyskryminacją barmanów i baristów. Urzędnik, która wydała to orzeczenie pewnie nie ma pojęcia, że przyrządzanie drinków i parzenie kaw to sztuka, której uczy się latami. Ale jak na co dzień pije się sypaną Wosebę i wódkę z kartką, to można tego nie wiedzieć. Jak już Panie z pośredniaka chcą się mądrzyć, to niech opublikują listę zawodów, na które nie są potrzebne staże. Oszczędziłoby to wiele nerwów.

Pieniądze na staż z Urzędu Pracy – drugie podejście

Po 3 miesiącach Urząd Pracy ponownie miał do dyspozycji pieniądze na organizację stażów. Czekałem na to. Skoro według urzędników barman/barista ma zbyt łatwe zadania i nie wymaga przeszkolenia, to kto jak kto, ale kierownik kawiarni to chyba powinien coś umieć! Napisałem ogłoszenie o pracę (staż) na tablica.pl, zgłosiło się kilka osób, najlepsza została wpisana do wniosku. Po konsultacji z pracownicą urzędu złożyłem drugi wniosek – na stanowisko “kierownik/manager kawiarni”. 

Miesiąc czekałem na decyzję i krew jasna mnie zalała, gdy przyszedł list z odmową. W uzasadnieniu napisali, że nie mogą mi przyznać stażysty na stanowisko kierownika, ponieważ ów stażysta nie miałby kim kierować! Pobrałem facjaty tych tępych urzędniczek i przez dwa dni strzelałem do nich rzutkami. Przecież zgodnie z regulaminem stażu, stażysta nie może zostać sam na stanowisku pracy – powinien pracować pod okiem opiekuna. Więc siłą rzeczy miałby na kim ćwiczyć kierowanie… Ja, pracując samemu w knajpie nikim nie kierowałem, a kierownikiem z racji obowiązków jak najbardziej się czułem. Nie bierze ze mnie przykładu. Urzędnik wie lepiej i jeśli chcesz coś osiągnąć, to trzeba żyć z nim w komitywie.



Jak załatwić staż z Urzędu Pracy – trzecie podejście

Parę dni po drugiej odmowie w mediach pojawiła się informacja, że Urząd Pracy dał nowo-otwierającemu się hipermarketowi 20 stażystów (DWUDZIESTU stażystów). Do wykładania towaru, na kasę, do sprzątania itp. Ten news zakończył moją i tak słabą cierpliwość. Napisałem pisemko do Starosty, opisując swoje przygody z podległym mu urzędem. Starosta odpisał, że pani dyrektor UP pomoże mi załatwić staż. Że też wcześniej na to nie wpadłem. Jak chcesz załatwić sprawę to uderzaj do właściwej osoby (dyrektor), a nie szeregowego pracownika

Pani dyrektor pomogła mi tak sformułować wniosek, żeby przeszedł. No i przeszedł. Miesiąc później miałem już osobę na stażu, stanowisko – pomoc kuchenna. Jakieś 9 miesięcy za późno.

W ostatnim podejściu nie miałem już czasu na szukanie kandydata na stażystę. Urząd Pracy obiecał mi więc podesłać swoich ludzi. Niestety większość z nich nie szukała pracy w gastro (w innych branżach pewnie też nie). Niektórzy musieli mi ściemniać, że nie byli zdolni, nie mieli dojazdu, babcia chora, dziecko w przedszkolu… Wymówki jak do komisji wojskowej. Czekałem, aż któryś kandydat z tatą za rękę przyjdzie albo z psem-żelazkiem za kabel. Na szybko zaproponowaliśmy znajomej, aby się zgłosiła po podanie.


Co dalej?

Czy zdecyduję się jeszcze kiedyś na stażystę? Na pewno tak, gdyż jest to jedna z form oszczędności w firmie. Jeśli nie znalazłeś tutaj odpowiedzi na Twoje pytania o staż, to przeczytaj artykuł Staż z UP – 31 pytań  i odpowiedzi. Odpowiedziałem w nim na wiele pytań związanych ze stażem – zarówno z perspektywy pracownika jak i pracodawcy.

Luk
Polub Luka

Luk

Był szeregowym pracownikiem gastronomii, specjalistą ds. marketingu i właścicielem klubokawiarni. Dzieli się wiedzą i doświadczeniem z tymi, którzy otwierają lokal gastronomiczny. Pomaga młodym osobom rozpoczynającym karierę zawodową. Więcej ->
Luk
Polub Luka
Staż z Urzędu Pracy – wszystko co musisz wiedzieć
33 votes, 5.00 avg. rating (97% score)
  • Katarzyna

    Miałam stażystkę z UP i serdecznie odradzam. Rozumiem pobudki finansowe, ale stresu ile się przy tej dziewczynie najadłam to nie miara. Kradzieże, oszukiwanie i kombinowanie z L4 na porządku dziennym. Co najgorsze nic nie mogłam jej udowodnić, choć wiedziałam jaka jest prawda. Na szczęście pożegnałysmy się wcześniej niż to było zaplanowane. Najgorsze kilka miesięcy mojej działalności. 

  • Ja mam inne doświadczenia, mianowicie na stażu przyszły pracownik wywiązywał się w miarę (jak na stażystę) z zadań, więc odpuściłem mu 1h dziennie i pracował tylko 7h zamiast ośmiu. Potem zatrudniłem, ale po zatrudnieniu było tylko coraz gorzej. Jak chciał wolne, to dawałem bez żadnego odpisywania godzin, chorobowe płaciłem 100%, chociaż mógłbym 80. Ale jak firma potrzebowała, żeby zostać godzinę dłużej, to się wypiął, zresztą po zatrudnieniu nie dość że nie było progresu umiejętności, to jeszcze był regres. Więc się pożegnaliśmy, dla mnie ciekawe doświadczenie, pewnie jeszcze kiedyś spróbuję, ale dużo rzeczy zrobię inaczej i chyba nie będę dla ludzi dobry, bo się nie opłaca.

  • Paulina

    Interesujący tekst. Swojego czasu (właśnie 1,5 roku temu) zrobiłam pewne doświadczenie. Pobudką były różne komentarze zamieszczane w internecie oraz najbliższe otoczenie. Prowadzę sklep z asortymentem kosmetycznym itp. i potrzebowałam dodatkowe pracownice/pracowników, ale nie było to priorytetem. Nie była to kwestia życia lub śmierci tylko chęć rozwoju.
    Słyszałam, że z UP bardzo często zamiast młodych co dopiero zarejestrowanych ludzi, wysyła się tych co szukają pracy najdłużej (oczywiście tutaj możemy wymienić bardzo dużo pobudek powodujących taki stan rzeczy, niekoniecznie muszą być negatywne, no ale bądźmy szczerzy – zdrowie, lenistwo, zbyt wysokie wymagania itp. itd.), bądź od razu napiszę osoby mające “chody” w owym urzędzie np. znajomi pracownic (najczęściej wiedzą o wiele wcześniej o możliwości stażu, ZANIM zostanie oficjalnie zamieszczony w propozycjach pracy – i to już jest żałosne).
    Ale wracając do mojego doświadczenia. Albowiem przyjaciółka mojej siostry od 5 miesięcy szukała pracy (jak czytam niektóre ogłoszenia pracodawców to myślę, że Im się w du**** poprzewracało, chcą kogoś z doświadczeniem, ale płacą grosze, motywacja pierwsza klasa; jak nie ma się pieniędzy na pracownika z doświadczeniem to “bierze się” pracownika do wykwalifikowania, ale płaci mniej), więc zgodziłam się podszkolić i przyjąć do pracy.
    Przemyślałam sprawę i pomyślałam, że oprócz owej przyjaciółki przyjmę kogoś na staż. Złożyłam wniosek – pozytywne rozpatrzony. Miałam chyba 3 stażystów! Każdy niby chciał, ale nie chciał. Wkurzyłam się i to nie na żarty. Fakt ze stażu nie ma dużo pieniędzy ok. 900 zł (aktualnie nie mam pojęcia), ale później oferowałam atrakcyjne wynagrodzenie, jak na sprzedawcę 2400zł i to w pierwszym roku pracy. Postanowiłam wykorzystać znajomość w owym UP i dowiedzieć się kto zgłosił chęć podejścia do stażu. Ku mojemu zaskoczeniu (oczywiście) osoby, które miały kwalifikacje (wcześniej pracowały na podobnym stanowisku w podobnej branży) nie otrzymały stażu!!! Bo jaki sens dla UP jest wysyłać takich stażystów? Dla mnie to pracodawca powinien wiedzieć całą listę osób chętnych na staż i osobiście wybrać kandydata, nie dając pola do “popisów” Urzędowi. Zaufałam UP i sądziłam, że do tego typu spraw podchodzą profesjonalnie, dlatego od początku nie wykorzystałam znajomości.
    Staże – bardzo dobra sprawa. Organizator staży UP – porażka.
    I właśnie w taki oto sposób pracodawcy uważają, że w UP są w większości zarejestrowani krętacze itp., a osoby szukające stażu po studiach lub w pewnym stopniu wykwalifikowani zaczynają myśleć, że są do “luftu”.
    Tym samym wpisałam do wniosku ową Panią co moim zdaniem idealnie nadawała się do stanowiska pracy i wypięłam się na UP. Moim błędem było przypuszczanie, że nawet Urząd Pracy może ulec zmianie.

    • Luk

      Cześć Paulina,
      wykładnia UP jest taka, że staż jest dla niedoświadczonych. Chyba, że sama kogoś wskażesz, wówczas muszą się zgodzić. Podobnie jest z doposażeniem stanowiska pracy. Tam wchodzą w grę żywe pieniądze (20tys zł), więc dopiero dzieją się cyrki i ustawki :) Taka już nasza mentalność.

  • Mars

    A ja mam inne pytanie, czy będąc kiedyś na stażu jako pracownik kancelaryjny mogę teraz odbyć staż jako archiwista? Wiem, że pracownikiem biurowym już nie mogę być… dziękuję.

    • Luk

      Wszystko znajdziesz w Regulaminie organizacji stażu. Regulamin jest dostępny na każdej stronie UP w dokumentach do pobrania.

  • Darokar

    Z chęcią powiem jak to wygląda z drugiej strony tzw. stażysty. Sam ubiegam się obecnie o staż ale w odróżnieniu od moich znajomych którzy również odbywali staż mam trochę inne podejście. Jak wiadomo to urząd płaci za stażystę nie pracodawca wiec nie traktuję też to jako normalna praca “na etat”. Nie te pieniążki i nie te potrzeby. Obecnie mam możliwość dostania stażu do firmy która (według mnie) może bardzo poprawić moje doświadczenie zawodowe. Tak że nie liczę na to że po stażu mnie zatrudnią bo wiadomo różnie z tym bywa a nie to było moim głównym celem. Mi obecnie w trakcie odbycia stażu zależy na możliwości nauczenia się z niej jak najwięcej a nie “odbębnienia stażu” kwestia czy zatrudnią mnie czy nie daje na dalszy plan mi zależy aby jak najwięcej nauczyć się w trakcie trwania stażu tak aby poszerzyć swoje doświadczenie w danej branży. Jestem osobą bez nałogów (dosłownie) po prostu nie lubię papierosów, alkoholu a że nie mam rodziny ani NAWET dziewczyny, rynek pracy traktuję jako bardzo szerokie pojęcie ponieważ nie ogranicza mnie żadna odległość ani czas w pracy. Liczą się dla mnie tylko efekty. Więc większość stażystów idzie na staż bo “gdzieś jest staż” ja wziąłem trochę inne styl podejścia i staram się dostać za wszelką cenę staż tylko w branży która mnie interesuję (obecnie czekam na wznowienie podań z urzedu pracy których obecenie nie ma). Tak że wydaje mi się że pracodawcy powinno zależeć na tym aby stażysta nauczył się jak najwięcej w zawodzie jak i stażyście na tym aby podczas tego stażu nauczył się najwięcej jak to tylko możliwe kto wie? Może kiedyś to zaowocuje nawet pracą dalej w tej branży a nawet u tego samego pracodawcy u którego się odbywa staż.
    Sporo stażystów idzie gdziekolwiek jest staż i dlatego potem są takie efekty inna sprawa gdy idzie tam gdzie chciał i wiązał przyszłość z tą branżą. A to jak trafił się pracodawcom taki “cwaniak” który dostał staż odbębnił i jeszcze przy tym wykorzystał pracodawcę to że tak powiem “no comments”. A wy pracodawcy bierzcie pod uwagę jedno. Każdy bez doświadczenia chce dostać staż dosłownie KAŻDY.
    Ale łatwo to wywnioskować np. po absolwencie który skończył np. sztukę muzyczną który chce mieć staż np. w firmie marketingowej odbębni ten staż i będzie miał w nosie dalszą współpracę albo po prostu będzie sobie “olewał” pracę ponieważ jego studia nie miały żadnego związku z marketingiem bo “granie na gitarce” to nie marketing (mówię to jako technik organizacji reklamy tak skończyłem specjalnie szkołę policealna w tym kierunku i obecnie ukończywszy studia również w tym kierunku).

    Tak że pracodawcy są ludzie i stażyści dla was ale spośród tych 100 stażystów 1 może byś dla was mimo iż każdy będzie wam składał opowieści o “kurach znoszących złote jajka”. Kwestia taka czy traficie akurat na tego 1 ze 100. Trochę jak hazard ale takie są realia w tej naszej beznadziejnej Polsce (mówię to na przykładzie siostry która zrobiła studia magisterskie z finansów i rachunkowości i wyjechała do Anglii bo już miała dość tutaj szukania w nieskończoność pracy). Pozdrawiam

    • Luk

      Gratuluję podejścia i rozsądnej siostry.

    • hello kitty

      Witam obecnie czekam na drugą już rozmowę z Panią bo na pierwszej nie mogła się zdecydować, kogo by tu przyjąć? idę za dwa dni drugi raz. bardzo mi zależy na tym stażu, ale wiadomo Up wysyła po kilkanaście osób na ten sam staż w to samo miejsce. Bardzo by mi to pomogło zdobyć doświadczenie w zawodzie w którym autentycznie chcę pracować. Cóż czekam na kolejny raz, i jak wstępluje mi odmowę robie wypad z tego chorego kraju.

  • Luk

    Jeśli to Cię pocieszy, to też kiedyś byłem murzynem-stażystą. Byłem też murzynem-pracownikiem a nawet bezrobotnym. Na Twoim miejscu też by mi się odechciało. Tak więc masz 3 opcje – powiesić się, wyjechać w pizdu albo założyć firmę. Najgorsze, co mogłabyś zrobić, to trwać w obecnej sytuacji.

  • pl

    Witajcie,

    mam trochę patową sytuację, jestem na stażu od prawie dwóch miesięcy. Przytrafiła mi się sytuacja, której nikt się nie spodziewał i jej nie wyczekiwał. Zachorowała moja mama i wiem, że z dnia na dzień będzie potrzebna jej pomoc. Nie wiem co zrobić w tym momencie, przerwać stażu od tak sobie nie mogę , ciągnąć L4 to świńskie … Jak wybrnąć z takiej sytuacji ?

    • Luk

      Dogadaj się z pracodawcą. Możesz przecież odpracować, na pewno zrozumie. Powodzenia

  • ewa

    To co mnie denerwuje to fakt, że prawo pozwala na zatrudnianie stażysty do prac prostych. Przecież to jawne dojenie i państwa, które za ten staż płaci i tego stażysty, który nie ma takich praw jak na umowie. Staż dla sprzątaczki- no ludzie gdzie my żyjemy! (uważam że możliwość zatrudnienia stażysty na takim stanowisku powinna być tylko wtedy kiedy decydujemy się na osobę z “grupy ryzyka” np upośledzoną umysłowo, byłego wieźnia, czy osobę wychodzącą własnie z bezdomności.

    • kelo

      Sprzątać też trzeba się nauczyć! Bo większości wydaje się że sprzątać to każdy umie od urodzenia.

  • Vis

    Niedawno rozpocząłem staż Teraz jednak chciałbym go przerwać, ale mam pewien problem. Otóż w dokumencie informującym o prawach i obowiązkach związanych z odbywaniem stażu przeczytałem, że: “osoba która z własnej winy przerwała staż, zostaje pozbawiona statusu bezrobotnego, oraz zobowiązana jest do zwrotu kosztów stażu”. To, że zostanę pozbawiony na parę miesięcy statutu bezrobotnego niezbyt mi przeszkadza. Dużo bardziej martwi mnie to, że będę musiał zwrócić koszty stażu. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, co to są te koszty stażu i ile one wynoszą? Czy w ich skład wchodzi także wypłacone stypendium stażowe?

    • Luk

      Najlepiej zapytać w swoim Urzędzie. Możesz przez telefon jeśli nie chcesz się ujawniać;)

  • Luk

    Ja też nie napisałem, że pracodawca może tak po prostu zerwać umowę. Co innego, jeśli “stażysta zawiedzie” – wówczas umowę można zerwać. Forma zerwania jest określona w regulaminie stażu. Regulaminy mogą różnić się od siebie w różnych miejscowościach.

  • Elizabeth Czajkowsky

    Tępy z ciebie lewak. Jak nie stać cie na pracownika to idz na staż a nie szukaj murzynów.

  • Gość

    Jak można uzasadnić wniosek żeby nie przedłużać umowy ze stażysta?

  • Luk

    Rozumiem, że jesteś stażystą i poczułeś się urażony? :)
    Masz do tego prawo… Według Słownik Języka Polskiego PWN, “murzyn” to potoczne określenie na «kogoś, kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany». Po wiadomościach które dostaję od stażystów stwierdzam, że to określenie jest jak najbardziej uzasadnione.

  • Magda

    Czy można dostać się na staż gdy jest się osobą uczącą w szkole policealnej ?

  • Bozena1989

    Witam mam bardzo ważne pytanie odbywam staż w sklepie spożywczo-monopolowym od 1listopada 2015 na okres 9 miesięcy.Moim opiekunem jest szef sytuacja wygląda tak,że tylko 2 razy stał ,że mną tak stoję cały dzień sama czyli od 15-24 (9h) .Zawsze weekendy i w tygodniu mam 2 lub 3 dni wolne.Czy ja jako stażystka muszę pokrywać koszty gdy przeterminuje się np. sok i nie przecenie go 4 dni wcześniej?? Pokrywam również koszty gdy przeoczę jakąś gazetę i nie dam ją do zwrot.Zdarza się tak,że stoję od 6 do 24 czyli 18h o 23 tak padam na twarz ,że boje się,że wyjdę w kasie na minusie czy wtedy też muszę pokrywać koszty?? Ogólnie nie przekraczam ilości godzin w miesiącu ale czy muszę zgadzać się robić każdy weekend?? Chciałabym aby raz w miesiącu mieć weekend dla siebie ale wtedy słyszę od szefa ,że jak mnie stać mogę zwrócić UP zwrócić koszty stażu na które absolutnie mnie nie stać.

  • Mmmmm

    Czy stażysta który podczas stażu podjął nauke musi to zgłosić ?? Jesli nauka jest w weekendy

    • Luk

      Chyba nie, bo co to ma do rzeczy? Dalej jesteś bezrobotny, a to konieczny jest wymóg do odbywania stażu.

  • Luk

    Praca to nie przymus. Pracodawca musi zatrudnić kogoś po odbyciu stażu, aby mu UP nie zabronił zatrudnić następnego stażysty w przyszłym roku. Ty nie musisz się godzić na przyjęcie, ale na wszelki wypadek przeczytaj umowę i regulamin stażu – bywają różne.

  • Klaudia1985

    Witam odbywam staż 9 miesięczny w sklepie spożywczym.Pracuje każdą
    sobotę i niedzielę mam za to 2 dni w tygodniu wolne,zadzwoniłam do
    urzędu i powiedzieli mi ,że nie mogę pracować w niedziele i święta,
    powiedziałam swojej szefowej ,że jest to nie zgodne i nie chce pracować w
    niedziele.Na co szefowa ,że w takim razie ona wystosuje odpowiednie
    pismo do urzędu żebym pracowała w niedziele moje pytanie czy jak ona
    wystosuje takie pismo ,to czy ja mam coś do powiedzenia?? Czy ktoś
    będzie się mnie pytał o zgodę?? I drugie pytanie jestem stażystką a
    pracuje jak normalny pracownik jestem sama na zmianie czy szefowa może
    zostawić mnie samą?? Ostatnio narobiłam manko na kasie -10 zł musiałam
    zapłacić ze swoich pieniędzy czy muszę pokrywać takie koszty.Tak samo
    nabiał przeceniamy 4 dni wcześniej raz przeoczyłam masło i też musiałam
    za to zapłacić

    • Danyeru

      Szefowa robi z Ciebie murzyna.
      Nie możesz pracować więcej niż 8h na dobę i 40h na tydzień. Na wszelkie zmiany dni i godzin pracy urząd musi wyrazić zgodę i podpisać aneks ròwnież z Tobą.
      Nie możesz pracować bez opieki i odpowiadać finansowo tak, jak to opisałaś.
      Zgłoś się do urzędu i to opisz.

  • Luk

    Staż to umowa, zatem wypadałoby aby ją podpisał ;) Czy osobiście czy za pośrednictwem Ciebie, to już zależy od urzędu.

  • Witam, mam pytanie – czy prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą, będąc jedyną osobą w firmie (nikogo nie zatrudniam), mogę ubiegać się o stażystę?

    • Luk

      Oczywiście!

    • Danyeru

      Potwierdzam.
      Właśnie podpisałem umowę z PUP.
      Jestem jedyną osobą w firmie.

      Zresztą, z artykułu wnioskuję, że bohater to też samozatrudniony bez pracownikòw. ;-)

  • Iwona

    Witam .
    Jestem na stażu od marca , zostały mi dwa miesiące aby odbyć 6 miesięczny staż .
    Czy po tym okresie staż będzie zaliczony ?
    Nie chcę być zatrudniona na 3 miesiące bo źle czuję się w tej pracy i nie mogę dogadać się z pracodawcą .

  • Luk

    Być może UP ma jakiś wzór? A jeśli nie ma, to tak jak standardowe pismo do urzędu.

  • Luk

    Jeśli będziesz miała umowę w Holandii to nic nie stoi na przeszkodzie. Jeśli jedziesz pracować na czarno to UP może wyciągnąć wobec Ciebie konsekwencje ze stratą statusu bezrobotnego włącznie.

  • Luk

    Zależy jak jest w regulaminie. Teoretycznie nie musi zatrudnić stażysty, ale wówczas traci możliwość starania się o stażystę w ciągu chyba 2 lat. Może też zatrudnić kogoś innego niż stażystę, byleby wielkość zatrudnienia w firmie się zwiększyła.

  • Zaciekawiona

    Cześć :) Czy będąc już na stażu, mogę jednocześnie pracować gdzieś indziej />? Jeśli mogłabym to godzinowo pogodzić ?

    • Luk

      Nie, bo będąc na stażu jesteś nadal osobą ze statusem bezrobotnego. Idąc do pracy tracisz ten status a więc nie możesz już być na stażu.

  • Luk

    Stażysta to jeden z programów Urzędu Pracy, a doposażenie stanowiska to inny. Można się starać o obydwa, o ile spełnia się warunki regulaminu. Szukaj go na stronie swojego urzędu.

  • Gosia Karpisz

    Witam odbywam staż który kończy mi się 21.09. pracodawca likwiduje biuro w którym ten staż odbywam. jaką formę zatrudnienia mogę przyjąć oprócz umowy o pracę, czy mogę też przyjąć prace na umowę zlecenie ( zaznaczę że w UP powiedziano mi, że owszem mogę przyjąć umowę zlecenie ale za najniższą krajową)? jakiem mam obowiązki wobec UP, a jakie obowiązki ma pracodawca. bardzo proszę o szybką odpowiedź.