Czy pożyczać pieniądze znajomym? Na gębę to jest krem Nivea.

debt

Brak zabezpieczenia może zrujnować Ci portfel… Dlatego, lepiej dobrze się zabezpieczyć. Nie tylko przed seksem.

Umowy ustne są ważne. Ale nie dla wszystkich

Kilka dni temu napisała do mnie pewna kobieta z prośbą o pomoc. M. miała problem z z umową ustną. Dogadała się co do wynajęcia lokalu pod restaurację, ustaliła wszystkie warunki, ale spisanie umowy zostało przesunięte na za 2 tygodnie. Pewna, że lokal jest już jej, zaczęła szukać dostawców, rozmawiać z kontrahentami, projektantami wnętrz itd. Gdy nadszedł dzień spisania wcześniejszych ustaleń, właścicielka nie była już zainteresowana ofertą, wynajmując lokal komuś innemu. M. ma z tego powodu problemy zawodowe i poprosiła mnie o poradę.

Z reguły z dystansem podchodzę do takich e-maili, bo ani ze mnie prawnik żeby udzielać porad, ani tym bardziej stróż prawa. Nie mniej jednak odpisałem, że na jej miejscu odpuściłbym sobie ten lokal. Nawet gdyby Sąd uznał umowę ustną za ważną, to właścicielka szybko tę umowę wypowie. Szkoda nerwów. Nauczka na przyszłość, że umowy się podpisuje. Prawo zezwala na umowę ustną i jako taka jest wiążąca, ale udowodnienie jej szczegółów przed Sądem jest praktycznie niemożliwe. Chyba, że o chodzi o pewną restaurację na literę S – wówczas jest szansa, że ustalenia umowy zostały nagrane.

Tak czy owak, to już nie te czasy, że dane słowo jest święte. Dziś mówi się dobry zwyczaj nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj. Robienie dupy z gęby jest czymś normalnym i powszechnym. Więc, jeśli jesteście szlachetni i uczciwi, to nie liczcie, że czasy dostosują się do was. To wy musicie dostosować się do czasów, w których żyjecie. W tym wypadku nie chodzi mi o bycie niesłownym, ale o używanie długopisu i papieru do spisywania umów. Także wówczas, gdy pożyczamy komuś pieniądze lub rzeczy…

Nie pożyczaj, pisz umowy użyczenia

8 lat temu, jeszcze jako nastolatek, miałem krótką przygodę z jedną z firm MLM. Tworzyłem własną grupę sprzedażową i trafiła mi się osoba z drugiego końca Polski. Kobieta w wieku około 40 lat. Aby wejść w interes, miała kupić “starter” za trochę ponad 100zł. Zaczęła się zwierzać, że nie ma teraz pieniędzy, że mąż choruje na stwardnienie rozsiane, musi kupić leki itd. To były czasy, gdy deale robiło się na naszej-klasie, więc widziałem po jej zdjęciach, że nie kłamie. Dogadaliśmy się, że wyślę jej starter, a ona po “10-tym” odda mi pieniądze. Po 3 miesiącach przypominania o długu, pani zablokowała mnie i do dzisiaj nie oddała moich stu złotych. No cóż, najwyraźniej nie dorobiła się na MLM i nie jeździ dziś Mercedesem. Mam nadzieję, że stówka poszła jej na zdrowie.

Dzisiaj jestem tej kobiecie wdzięczny za to, że szybko wyleczyła mnie z naiwności. To był mój pierwszy i ostatni raz, gdy pożyczyłem obcemu cokolwiek wartościowego “na gębę”. Jeśli chcecie się wykazać dobrym sercem, to ok, ale spiszcie umowę użyczenia.

Pożyczka dla innej osoby? Ok, masochisto

Powyżej było o robieniu nas w konia przez obcych, ale z rodziną również może być ciekawie. Pamiętam, jak znajoma miała problem z wujostwem. Wpadli w kłopoty finansowe i chcieli wziąć pożyczkę na bieżące wydatki. Sami nie mogli, więc poprosili 18-letnią, naiwną siostrzenicę. Znajoma zgodziła się – w końcu to rodzina, a wujostwo zobowiązało się (ustnie) spłacać pożyczkę na własną rękę.



Po 2 latach zadzwoniła pani z firmy windykacyjnej. Poinformowała znajomą, że ma tydzień na spłacenie (nie)swoich długów, w przeciwnym razie smutni panowie wejdą tu i ówdzie i wezmą to i owo. Okazało się, że pożyczka nie została spłacona. Ciąg dalszy możecie sobie wyobrazić. Wujkowie okazali się chujami do potęgi, czego znajoma nie mogła przewidzieć. To znaczy mogła, ale… no jak to, rodzinie odmówić? Takich przypadków z pożyczkami jest mnóstwo. Bardzo często zadłużeni rodzice biorą pożyczki na dzieci, dając im w prezencie mały bagaż na start w dorosłość. Tak dla zahartowania pewnie.

Prędzej poręczyłbym komuś kredyt – pisałem o tym w artykule Jak zdobyć poręczyciela, aniżeli wziął dla kogoś pożyczkę. Nie mniej jednak, jeśli zdecydujemy się na ten drugi wariant, to warto się zabezpieczyć. Udać się do notariusza i wspólnie spisać oświadczenie, że pożyczkę będzie spłacał ten, na kogo ją bierzesz.

Reasumując:
– sporządzaj umowy wyłącznie pisemnie,
– gdy pożyczasz pieniądze – spisuj umowę,
– gdy pożyczasz rzeczy – spisuj użyczenie.



Broń Boże nie dawaj sobie wmówić, że umowa to oznaka Twojego braku zaufania. Mówią tak ci, którzy nie mają zaufania do siebie i boją się, że nie oddadzą. Umowa to zapewnienie potrzebującego o jego dobrych intencjach. Jeśli ktoś, kto oczekuje od Ciebie pomocy miga się od podpisania umowy, to nie pomagaj. Na gębę to jest krem Nivea, a umowy się zabezpiecza.

Przykładową umowę pożyczki znajdziesz TUTAJ.

Luk
Polub Luka

Luk

Był szeregowym pracownikiem gastronomii, specjalistą ds. marketingu i właścicielem klubokawiarni. Dzieli się wiedzą i doświadczeniem z tymi, którzy otwierają lokal gastronomiczny. Pomaga młodym osobom rozpoczynającym karierę zawodową. Więcej ->
Luk
Polub Luka
Czy pożyczać pieniądze znajomym? Na gębę to jest krem Nivea.
11 votes, 5.00 avg. rating (91% score)
  • Robert78

    Człowiek uczy się na błędach pożyczyem niedawno znajomemu 500zł i dzisiaj już telefonów nie odbiera….. mądry Polak po szkodzie

  • Też tak kiedyś pożyczyłem – koledze. Na szczęście byłem młody (i głupi) i nie miałem wielu zobowiązań poza… działalnością gospodarczą. Ale, jak to często mówią “guru” – jeśli masz do popełnienia błędy, to popełniaj je jak najszybciej i ucz się na nich. Ja się szybko uczę ;)