Mięso z psa, czyli pies w książce kucharskiej

Danie z psa

W Chinach jak co roku odbywa się lokalne święto psiego mięska. Małomiasteczkowość zachodniego społeczeństwa, w tym Polaków, razi w oczy?

Zwierzęcy rasizm

Ludzie piszą listy do chińskich władz, bo podobno jedzenie psów to barbarzyństwo. Naprawdę? W tym miejscu należy zapytać, co mieli na obiad ci oburzeni losem psów rodacy? Soczyste piersi z kurczaka według Okrasy czy krwiste steki wołowe z przepisu Makłowicza? 

Gdy powiem, że Murzyni jako rasa są mniej inteligentni od Białych (udowodnione naukowo) to nazwą mnie rasistą. Choć konkretny Murzyn może być mądrzejszy od konkretnego Białego, a konkretny Biały może mieć większe przyrodzenie niż Czarny. Gdy powiem, że świnia jest równa psu (udowodnione naukowo), to jak mnie nazwą? Ja ich nazywam zwierzęcymi rasistami.

rys.Paweł Kuczyński


Kultura

W Indiach po ulicach chodzą Święte Krowy, a w Polsce bezpańskie psy. Czy przeciwnicy jedzenia psów słyszeli o tym, żeby Hindusi protestowali przeciwko jedzeniu przez Polaków krów? A mieliby ku temu powody, wszak żyje ich w Polsce więcej, niż Polaków w Chinach. Nie ma z ich strony protestów i nie będzie. Ludzie nieogarnięci fanatyzmem humanitaryzmu wiedzą, że w Polsce obowiązuje polska kultura i jada się tu krowy i świnie.

Nie bawi mnie oglądanie rodeo, gonitwy byków i walki kogutów, dlatego nigdy nie polecę do Hiszpanii i na Filipiny patrzeć na te atrakcje. Kanibalom z Polinezji też nie mam zamiaru zmieniać menu. Tymczasem nowocześni Polacy właśnie objawiają swoją tolerancję kulturową. Nakazują dalekowschodniemu krajowi zmianę ich wielowiekowej tradycji, bo jest inna niż nasza.

psy w chinach

Zmienisz status, nie zmienisz świata

Tych, którzy protestują poprzez wstawianie na facebooku zdjęć piesków muszę zmartwić – to nic nie da. Statusy na fb oczywiście zmieniają świat – patrz bogata Ukraina po Majdanie. Ale niestety Chińczycy nie mają dostępu do Facebooka… NK i GG też nie mają, więc łańcuszki również nie przyniosą efektu.

W Polsce nikt psów nie jada. Podobno na południu kraju jeszcze nie dawno jadało się upolowane psy, a wyjście z barbarzyństwa zawdzięczamy rządom PiS. Przypominam, że rządom PO zawdzięczamy wyjście ze spożywania mirabelek i szczawiu – takie sukcesy gospodarcze mamy w Polsce w XXI wieku.

Wracając do tematu – śmieszy mnie mówienie o „nieludzkim traktowaniu zwierząt” w Chinach. Logiczne, że nie jest ludzkie, bo zwierzęta to nie ludzie. Polecam zająć się Cyganami, którzy 13-letnie dziewczynki wydają za mąż. Choć słowo „wydają” jest na wyrost, powinno być sprzedają. Cyganka poznaje męża często w dniu ślubu. Organizowanie dni kultury cygańskiej  i transmitowanie jej w TV jest „soczystym plaskaczem” w twarze cygańskich dziewczynek.

Kiedy w Polsce jadano psy?

Ubój psów i handel psiną jest zabroniony w UE od 1986 roku. Jest to kompletny nonsens. Jedzenie owadów i pająków również jest tematem tabu w naszej kulturze, a mimo to nikt tego oficjalnie nie zakazuje. W Warszawie powstała nawet restauracja oferująca takie smakołyki dla odważnych. Czy muchy i szarańcza jest zabijana humanitarnie? Tym się jakoś nikt nie interesuje – skądinąd słusznie.

Szwajcarzy mieliby problem wchodząc do UE, bo u nich jedzenie psów jest na porządku dziennym. Przed I wojną światową ubój psów dla mięsa popularny był w Niemczech, także na Śląsku. Szczególnie ceniony był tatar z psiego mięsa. W Polsce zachowała się tradycja przygotowywania smalcu z psów, głównie na Podhalu. Na zdrowotne właściwości smalcu z psiny wskazywał nawet Arystoteles.

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule – nie wiem jak smakuje psie mięsko. Ale jak będę kiedyś w Yulin to na pewno skosztuję. I dam wam znać ;)

Póki co w polskich książkach kucharskich nie znajdziesz dań z psa ani kota. U nas poszło to w kierunku uczłowieczania psa. Więc jeśli masz w domu czworonoga, to kup mu książkę kucharską dla psów – Przysmaki na psie smaki. Wszak najlepszemu przyjacielowi nie daje się resztek z obiadu ;)

Łukasz LUK Chrząszcz

Wolnościowiec, bloger, radny Miasta Wodzisław Śl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Właściciel kilku portali internetowych. Pomaga osobom rozpoczynającym prowadzenie biznesu. Więcej ->
Łukasz LUK Chrząszcz

8 thoughts on “Mięso z psa, czyli pies w książce kucharskiej

  1. Kocham psy i nie mogę zrozumieć jak można by je jeść!! Ale rozumiem że na świecie mogą być takie zwyczaje i należy je uszanować. Żeby tylko dobrze traktowali te zwierzęta i humanitarnie zabijali…..

  2. Podobnie w sumie jest z dietą wegetariańską. Wegetarianie wyzywają osoby jedzące mięso od morderców i ludzi bez serca. No kurcze. Ludzie szanują ich dietę (chodź nie zawsze), więc i oni powinni uszanować dietę innych.
    Osobiście jestem wegetarianką i o ile mięsa bym nie tknęła (a 7 lat już minęło) i sama widząc zwierzę wydaje mi się ono zbyt ludzkie, żeby je zjeść, o tyle nie przeszkadza mi, że inni smakują w mięsie.

  3. Jeśli dobrze kojarzę to również w jednej z Korei jest też takie danie. Też nie jestem na 100% pewna, ale prawdopodobnie są rasy hodowane do jedzenia.

  4. Ja swojej suce grożę tym, że ją zjem jak mnie wkurza ale na poważnie ja nie zjadłabym psa bo dla mnie jest jednak różnica między świnią, a psem, czy świnią,a krową. Świni ani krowy w domu bym nie trzymała, a psa jednak tak, choć wiem, że są udomowione świnie i są ponoć bardzo inteligentne dlatego też unikam jadania mięsa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *