Jak się zabić? 7 sprawdzonych sposobów na samobójstwo

samobójstwo

Człowiek przynajmniej raz w życiu ma myśli samobójcze. Cześć osób decyduje się zakończyć swój żywot i szuka bezbolesnego sposobu na samobójstwo. Specjalnie dla nich doradzam jak się zabić.





Celem tego artykułu jest zachęcanie do popełnienia samobójstwa psychicznego, zabicia własnej tożsamości. Jak Jason Bourne, który zmieniał swoje “ja” w zależności od sytuacji.

Dopóki występują okoliczności podtrzymujące motywację do popełnienia samobójstwa fizycznego, dopóty będziemy mieli z nim do czynienia. Dlatego trzeba “zabić” okoliczności i problem, który występuje w człowieku.

Ludzi nie powinno się odciągać od popełnienia samobójstwa, bo to nie skutkuje. Dlatego poniżej wypisałem listę przyczyn prób samobójczych, razem z receptą na popełnienie samobójstwa adekwatnego do sytuacji.

Po co mnie pan ratował, skoro nie usunął pan mojego problemu?

1. Problemy rodzinne lub zawodowe

a) Przemoc w domu

Jeśli Twój ojciec, matka, sąsiad lub mąż Cię bije, to obejrzyj The Wild, następnie załóż na uszy słuchawki z El Condor Pasa i jak Bartek Kiraga weź plecak i idź przed siebie. Uwolnij się od swojego stręczyciela. Nie straszna Ci śmierć, więc nie straszne i raki, skorpiony, lwy i terrorystki. Świat jest zbyt piękny, żeby nie poznać go przed zejściem z tego świata. Ubierz wygodne buty albo kup rower za oszczędności i pędź przed siebie.

the wild film

b) Przemoc w pracy

Wielkie rzeczy robi się w życiu przy dużym ryzyku. A każda zmiana jest obarczona ryzykiem. Zmieniłbyś pracę, ale masz na głowie utrzymanie rodziny i kredyt na dom? Obejrzyj Pursuit the Happyness, weź kalkulator, sporządź plan zmiany miejsca zamieszkania, jak trzeba to i sprzedaży samochodu i objaśnij rodzinie, co następuje. Nie pytaj o zdanie, tylko objaśnij. Albo pójdą z Tobą, albo idź sam. Jedno zrobić musisz – uwolnić się od obecnego miejsca pracy.

c) Wygórowane wymagania rodziców

Wielu światłych i bogatych ludzi nie skończyło szkoły, a bardzo wielu miało słabe stopnie. Jeśli rodzice nie potrafią tego zrozumieć, to olej ich. Rób to, co kochasz i żyj tym, co sprawia Ci przyjemność. Do 18-stki. Potem możesz zmienić na stałe towarzystwo rodziców i usamodzielnić się

2. Zawód miłosny

Słuchanie na okrągło o “chryzantemach złocistych” nie skutkuje? Wróć do źródeł, zabij w sobie tęsknotę! Załóż konto na Badoo, zainstaluje Tindera. Jeśli to była Twoja pierwsza lejdi, to uzbieraj parę stówek i wybierz się na szkolenie z “perfect dating”. Wróć do swojego hobby i baw się. Popatrz, poniżej kandydatki na Twoją nową dziewczynę (zdjęcie usunięte).

Zagłębienie się w temat cybernetyki sprawiło, że muszę zmienić powyższą treść. Porady typu “znajdź sobie inną”, “idź na dyskotekę i poznaj kogoś” są powszechne w obliczu rozstania. Ale są błędne.

Pamiętasz, jak w szkole uczyłeś się wzorów matematycznych, pierwiastków chemicznych, dat historycznych? O ile nie wykorzystujesz ich w pracy zawodowej, to najpewniej większość zapomniałeś. Twój umysł był przez lata zajęty czymś innym i tamte wiadomości po prostu “wyparowały”. Zapomniałeś. Identycznie musisz zrobić z zawodem miłosnym.

Szukanie nowych miłostek lub uczynienie ze znalezienia nowej miłości najważniejszego celu nie doprowadzi do tego, że zapomnisz o zranieniu. Szukanie nowej miłości uruchamia bodziec… miłości. I wspomnienia wracają. A ten bodziec masz teraz zraniony! Musisz dać mu odpocząć. To tak, jakbyś trenował bieganie, złamał nogę i zamiast do gipsu to szedł z tą nogą na rower…

Jeśli chcesz przejść do porządku dziennego i przestać się męczyć, to musisz zająć swój umysł czymś innym. Sport, hobby, pasja, treningi, praca, biznes… Wybierz coś z tej listy i znajdź sobie zajęcie na czas wolny.

3. Brak lub utrata pracy

Straciłeś pracę? Patrz podpunkt 1b. Nie możesz znaleźć pracy? Wbij nóż w swoje CV. Potem przeczytaj te artykuły a następnie napisz do mnie :)

4. Długi

Jeśli w długi wpędziłeś się sam, to masz dwa wyjścia na samobójstwo. 1) Możesz zabić swoją skłonność do zadłużania się, znaleźć pracę, rozłożyć dług na raty i po woli spłacić. 2) Możesz uwolnić się od swoich wierzycieli, spierdolić z tego kraju i rozpocząć życie w Nowej Gwinei z Aborygenką u boku.
Z kolei jeśli Twoje długi wynikają z błędów Urzędu Skarbowego czy innego urzędu, to przyłącz się do unicestwiania tych złodziei razem ze Zbyszkiem Stonogą :)

5. Nieuleczalna choroba

Bez względu na to, czy wyglądasz jak Juszczenko po otruciu przez Rosjan, czy wylądowałeś na wózku jak Monika Kuszyńska, czy masz problemy z jąkaniem jak Luk w młodości. W każdym wypadku – musisz popełnić psychiczne samobójstwo. Musisz zabić swój sposób myślenia o sobie i swoim życiu. Stawiam flaszkę, że jest na świecie co najmniej jedna osoba z taką przypadłością jak Twoja, i ta przypadłość nie przeszkadza (a być może pomaga!) odnosić jej w życiu sukcesy. Poszukaj jej przez Google i idź jej tropem. Jakieś wskazówki? Proszę bardzo. Obejrzyj Witaj w klubie – film daje takiego kopa, jakiego nie da Ci żadna kobieta. I niesamowitą motywację do popełnienia samobójstwa psychicznego!

6. Samotność i depresja

Brak motywacji do życia

Jeśli odchowałaś czwórkę dzieci, przeszedłeś na emeryturę po 40 latach pracy lub zdobyłeś wszystkie zaszczyty w swojej branży, to jesteś w momencie, w którym trzeba popełnić samobójstwo psychiczne. Najpierw odsłuchaj Freddiego, bo śpiewa dla Ciebie:

Potem obejrzyj Nietykalnych – na pewno nie jesteś starym, spróchniałym gościem jak bohater (a jak jesteś to jeszcze lepiej), więc tym bardziej jego postawa może spowodować pewną przemianę. Następnie usiądź przy stole, weź do ręki długopis i wypisz na kartce to, co do tej pory robiłeś w życiu. Następnie spal tę kartę – już nigdy nie będziesz tego robił. Weź do ręki drugą kartkę i wypisz na niej to, co lubisz robić, ale nigdy nie miałeś okazji wykazać się w tej dziedzinie. I rób to. Tyle wyzwań i sukcesów przed Tobą!

Śmierć

Najtrudniejszym samobójstwem, z którym trzeba się zmierzyć jest to, które trzeba popełnić z powodu samotności. Po śmierci ukochanej osoby i wypłakaniu hektolitrów łez, wstań i idź szukać życia. Zabij w sobie pustkę jeszcze większą pustką – patrz punkt 1a. Jednym z powodów, dla których bohaterka wspomnianego filmu wyruszyła w podróż była śmierć jej matki.

Wszechogarniająca samotność

Podobnie jest w przypadku, gdy żyjesz sam – z dala od rodziny i przyjaciół. I nie zawsze chodzi o odległość fizyczną. Fobia społeczna lub inne zaburzenie psychiczne, powodujące że nie potrafisz nawiązywać kontaktów wymaga samobójstwa. Niszcz po woli to, co niszczy Ciebie. Zaangażuj się w działalność pomagającą osobom z Twoim problemem. Wyjdź poza sferę komfortu, załóż stronę, blog, videoblog, zorganizuj grupę wsparcia. Dziel się swoimi emocjami i postępami. Obejrzyj Into the Wild i dziel się swoim życiem z innymi:)




7. Strach przed karą za zabójstwo

W Polsce kara śmierci nie obowiązuje, dlatego maksymalnie możesz dostać dożywocie. Rzadko kiedy sądy wymierzają taką karę, przeważnie jest to 20 lat. I prawie zawsze można starać się o zwolnienie warunkowe czy skrócenie kary. Więzienie to kara, ale z drugiej strony szansa na popełnienie samobójstwa psychicznego. Jeśli zrobiłeś w życiu coś złego, to że wręcz powinieneś popełnić samobójstwo! Zabić swoją dotychczasową tożsamość i zacząć wszystko od nowa. Zacznij od przeczytania bloga Życie w Kratę i łeb do góry! Zakonnicy zmieniają świat zza krat, Ty też możesz:)

Samobójstwo psychiczne wymaga ogromnej odwagi. Żeby je popełnić, najpierw musisz zacząć traktować życie jak przygodę. Dokładnie tak: życie to przygoda, życie to gra, wzloty i upadki. A Ty jesteś jego bohaterem.

Książki o samobójstwie

A właściwie – książki dla potencjalnych samobójców. Zanim przejdziesz do realizowania planów samobójczych, polecam Ci przeczytać choć jedną książkę z poniżej wymienionych. Pomogą Ci podjąć słuszną decyzję:

byłam tu

Byłam tu – Gayle Forman

Zobacz w księgarni

Przejmująca do głębi powieść Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Koleżanka Cody wyjechała z małego miasteczka na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem.

potęga teraźniejszości

Potęga teraźniejszości  Eckhart Tolle

Zobacz w  księgarni

Książka autorstwa jednego z najbardziej znanych na świecie bezdomnych. Byłych bezdomnych! :) Eckhart Tolle odkrył prawdziwą wolność i odnalazł własne JA siedząc na ławce w parku. Zanużył się w chwili, w teraźniejszości i trwa w niej do dziś. Polecam Ci tę książkę, bo być może uda Ci się znaleźć radość z życia, jaką odkrył Eckhart Tolle nie posiadając nic.

Sukces w relacjach międzyludzkich

Sukces w relacjach międzyludzkich Alex W. Barszczewski

Zobacz w  księgarni

Kompendium wiedzy o tym, jak zmienić swoje życie, aby było ono dla Ciebie radością i wyzwaniem. Odkąd ukończyłem liceum i trafiłem na artykuły Alexa, jest on dla mnie niedoścignionym – póki co ;) – wzorem do naśladowania. Zanim popełnisz samobójstwo przeczytaj jego książkę.

weronika postanawia umrzeć

Weronika postanawia umrzeć – Paulo Coelho

Zobacz w  księgarni

Piękna opowieść o poszukiwaniu sensu życia. Nie jestem fanem twórczości Coelho, ale tą pozycją chwyci niejednego za serce.

za wcześnie na pożegnania
Za wcześnie na pożegnanie – Karen S. Kosman

Zobacz w  księgarni

Na stronach tej książki znajdziesz prawdziwe opowieści osób, które doświadczyły myśli samobójczych. Tym zwyczajnym ludziom udało się przezwyciężyć ciemność, która zapanowała nad ich życiem. Tobie również może się udać.

Luk
Polub Luka

Luk

Wolnościowiec, bloger. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Właściciel kilku portali internetowych. Pomaga młodym osobom rozpoczynającym karierę zawodową. Więcej ->
Luk
Polub Luka
Jak się zabić? 7 sprawdzonych sposobów na samobójstwo
29 votes, 5.00 avg. rating (96% score)
  • Zycie w krate

    Bardzo ciekawy artykuł, pozdrawiam

  • ala

    takie samobójstwa to mógłby każdy popełniać:))

  • Bardzo mądrze to napisałeś.

  • jahera

    za to ten tekst… – genialny i piękny. Samo sedno, poza tym wprawia w dobry nastroj:)

  • on2000

    madrze i inteligentnie napisane, ale nadal to nie ma sensu. Gdy ktos jak ja nie widzi sensu, to moze zdecydowac raz. Bo nalezy sobie zadac podstawowe pytanie po co zyc? Mozna dla kogos, ale gdy nie ma tej drugiej osoby, to jest pustka i zadne nawet zawoalowane pomoce nie pomoga w mysleniu. Naklanianie kogos zeby sie nie zabjal to glupota, tak samo jak namawianie do samob. Kazdy ma swoje zycie i ma prawo z nim zrobic co zechce. Ja np coraz czesciej nie widze powodu do uzerania sie z zyciem, po co? dla jakiejs idei? to chore, czasy wspolczense sa chore, ludzie zieja nianawiscia, bazradnoscia, zyja na granicy, pracowac tylko po to by zyc? A gdzie przyjemnosc z zycia, gdzie pasja? ktos zapyta i powie, to ja realizuj…..ale tej pasji nie ma. Nie ma nic,jest pustka.

    • Luk

      Są różne odpowiedzi na pytanie “po co żyć”, ale “żyć dla innej osoby” jest ślepą uliczką. Możesz mieć różne cele w życiu, ale zawsze to będą Twoje osobiste cele. Piszesz, że nie masz pasji. Na pewno jest coś, co sprawia Ci przyjemność. Być może jesteś w tym dobry, a być może musisz poświęcić trochę czasu i pracy, aby zdobyć na ten temat wiedzę i umiejętności. Ale jeśli lubisz to robić, to uczenie się tego jest przyjemne. To tak jak dziecko wstaje ze świtem i chce żyć i uczy się z przyjemnością. Nie poddawaj się. Powodzenia!

      • Nutka

        Łatwo się mówi

  • Kamil Kaczanowicz

    Napisz na Facebooku do Kamil Kaczanowicz mam zdjęcie z Wenecji. 14 lat byłem bezdomnym sam osamotniony przezylem gwalt w wieku 10 lat i miałem podejrzenia HiV brak wsparcia w rodzinie zapraszam do Warszawy teraz pracuję jestem sam ale nienarzekam moze tobie da sie pomóc.

  • Herlos

    Wystarczy kupić ręczną wyciągarke łańcuchową za 100 zł z udzwigiem 4 Tony . Następnie zamontować ją 2 metry nad ziemią , podczepić do niej Metr sześcienny litego betonu , podnieść na wysokość dwuch metrów i położyć sie na ziemi podstawiając swój łeb w miejsce upadku . W momencie zwolnienia blokady dostajemy w beret 3 tony betonu dzięki czemu nie cierpimy bo mózgu który miał przetworzyć bodziec na ból został zwałkowany

  • jasiek

    miałem chyba z 200 takich myśli samobójczych, a raz miałem już sznur na szyi, ale nie podjąłem się tego ostatecznego kroku chyba dlatego, że nie chcę skrzywdzić moim bliskich – to jest jedyny i najważniejszy powód

    • Cheyenne

      No widzisz, a co w przypadku gdy już się takiego powodu nie ma? Mój pseudo-ojciec umarł 2 lata temu, a mama 2 miesiace temu. Poza tym od dzieciństwa moje życie to cierpienie, głównie dlatego że mama, która mnie wychowywała (bo ojciec później starcil zainteresowanie) była niestabilna emocjonalnie. Sama mam tylko 19 lat, ale jestem już zmeczona zyciem, czuje sie na 60 i planuje za rok, góra dwa skończyć tą farse. Nie mam powodów by życ.

  • Andrev

    ja mam mnustwo mysli samobijczych, nie wiem jeszcze jak ale musze sie zabic (w sensie fizycznym, bo tak na prawde nikt nie ginie), to co mnie powstrzymuje to ze watpie ze to cokolwiek da, bo kazdy moze byc sprowadzany na ziemie ponownie, nawet w nieskonczonosc i nikt nie bedzie sie was pytal czy sie wam to podoba czy nie

    • basa

      Potraktuj to jak grę. Dostałaś szansę (życie). Jednym się udaje, innym nie. Jeśli nie widzisz perspektyw, a nie widzisz już powodów żeby innym umilać życie (albo niszczyć) kończysz grę . A jeśli wierzysz że możesz być sprowadzona ponownie – tym lepiej zaczynasz grę od nowa – czyli dostajesz szansę ponownie. Jak się nie uda to znowu ;)
      Tylko zwróć uwagę, żeby nie kończyć gry za wcześnie – bo przecież trzeba też trochę czasu aby poznać reguły gry. Nie dotyczy to przypadków skrajnych gdy los obdarza cię już na początku skrajną ułomnością.
      Oczywiście każdy ocenia sytuację sam – bo przecież nawet najbardziej skrajna sytuacja dla silnej osobowości – jest tylko jeszcze jednym wyzwaniem.

  • Seb

    Akurat Polska to przyjemny kraj do życia. Polska to bogaty kraj Zachodu.

  • Nutka

    Tak , żyjmy szczęśliwie, spełniajmy marzenia bla bla bla
    To łatwo się mówi i ładnie brzmi. Ja od jakiś 4 lat mam depresję , raz mniejszą raz większą. Mieszkam w małym miasteczku , ludzie są bardziej ograniczeni niż mieszkańcy większych miast. Jestem kochliwą osobą, zawsze jest toś kto mi się podoba. Od 4 klasy podstawówki , a teraz mam 19 lat i nigdy się nawet nie całowałam. Chłopaki , którzy mi się podobali nie byli albo mną zainteresowani albo kogoś mieli. To boli. No ale przecież zawód miłosny można rozwiązać poprzez hobby. Zawsze kochałam języki (angielski i niemiecki ) oraz sport. Jeździłam na zawody sportowe , miałam- co prawda małe , ale jednak – osiągnięcia , jeździłam co rok na obozy sportowe. Z języków uczęszczałam na korki. Jestem w tym dobra. Ale ludzie w mojej okolicy nawet po wygranych zawodach sportowych z mojej dziedziny powiedzieli mi “ale co tam to przecież nic wielkiego “.
    Ale to nie największy problem. Największy problem mam z rodzicami. Sami są wykształceni a mnie chcą wysłać na medycynę. Ja wiem , że to prestiżowy kierunek , ale tak strasznie nie chcę tego studiować. Na samą myśl o tych studiach , na które nie dość , że ciężko się dostać to tez ciężko je skończyć ogarnia mnie jakiś strach. Moim marzeniem zawsze było zostać stewardessą , ale rodzice tego nie chcieli. Wiadomo , że najpierw studia a potem latanie , bo to nie prawda do emerytury, ale to moje marzenie. Rodzice są w stanie dać mnie na płatną medycynę. Ja wiem , że wiele osób chciałoby się znaleźć na moim miejscu ale ja teg o nie chcę. Ja chciałabym studiować turystykę i rekreację. Jak im to powiedziałam ostatnio to matkarzuciła szklanką o podłogę i krzyczała , że zamierzam zostać fizolem, że to wstyd, co kto powie , że będę miała faceta nieuka , który będzie mnie bił itd. No złamałam się.
    Ja wiem , że są ludzie , którzy marzą o medycynie , ale ja na samej myśli o uczeniu się chemii mam dreszcze.
    I łatwo powiedzieć “rób co kochasz ro 18-stki potem zmień towarzystwo rodziców”
    Ja nie chce być pokłóciona do końca życia z rodzicami. Jest ok dopóki się z nimienia zgadzam , a jak mam już tylko swoje zdanie (jako dorosła juz osoba) to jest to , co opisałam wyżej.
    Dlatego ktoś kto ma rodzinę , kochającego partnera /partnerkę , wymarzony zawód , który sam wybrał nie ma prawa zrozumieć osoby z problemami. Taka prawda. Nie obrażam żadnych psychologów, mówię jaka prawda. Ktoś kto nie znalazł się w podobnej sytuacji nie zrozumie tego i dlatego nie wiem czemu osoby samotne , smutne z depresja lądują u psychologów , którzy na życie nie narzekają.
    Tyle w temacie

    • Dawid Obłaczyński

      Rób to co Ty chcesz, a nie rodzice. To twoje życie. Masz strasznie zaofanych tych rodziców, i z nikim nie bbedziesz poklocona, ale czasem trzeba stawiac na swoim i wyjdziesz na tym lepiej. Pozdrawiam.

      • Dawid Obłaczyński

        I jebać, kto co o Tobie powie, nie przejmuj sie tym, jebać wstyd i te ich moralne gówna, Ty masz tutaj racje, nie daj sobie zycia układać. Nawet rodzicom.

  • kubo99

    jak ktoś ma w domu tabletki to wziąć 50 i się nie żyje alb wsadzdici nuż w serce cz łeb

  • Dupek

    Jak uwierzyć we własną wolność?

    • Luk

      Dla każdego wolność oznacza co innego. Dla mnie jest to możliwość decydowania o kształcie mojego życia.

  • edek

    To my docedujemy o naszym losie i nikt za nas nie zdecyduje.
    Skutki samobójstwa mogą być tragiczne, nieudana próba wiąże się z kalectwem, i wizytą w psychiatryku i nie polecam nikomu takich miejsc, ono nie wiele się rózni od więzienia.
    Nikt nie chce się zabić tak naprawdę i głupotą jest zrobienie czegos takiego, jak się nie uda to wiąże się to z kolejnym cierpieniem, i traumą na psychice bo ludzie którzy nas otaczają będą na nas patrzec jak na wariatów. Trzeba docenić to co się ma i isc do przodu

  • edek

    Nie ma co sobie wkręcać że śmierć to jedyna droga, wystarczy tylko wziąć porady znajomych do siebie i wyjść do ludzi. Ludzie nie są źli

  • Matt

    Ja też tak kiedyś miałem, postanowiłem chrzanić to wszystko i iść jak najdalej. Świetnie wyszkoliłem się z survivalu(żeby z głodu nie umrzeć), zrobiłem łuk, parę noży, strzały, ale przeszło mi… Ale zawsze mogę do tego wrócić. W końcu wiedza anie przedmiotu nie wyparowały. Jakby komuś pasowało to polecam.

  • Mala

    A ma ktoś pożyczyć pistolet?

  • Izabela

    serio człowiek szuka sposobu na szybką śmierć a w internecie same bzdury…jak się nie zabijać litości…gdybym była sobą dziś pewnie prawie kończyłabym doktorat z lotnictwa, latałabym i zaczynała kolejne studia ( zawsze pasjonowałam się medycyną), byłabym po ślubie….ze wszystkimi swoimi ambicjami , ze swoją siłą…..tym czasem jestem tu w tym miejscu, w którym nie widzę już przyszłości dla siebie…w sumie trzeba mieć odwagę, żeby się zabić…ale kiedy już postanowisz czujesz spokój..ulgę już nie musisz się męczyć na tym świecie…wszystko po prostu się skończy…ta myśl jest jak wolność…kiedy pomyślę, że straciłam wszystko co kochałam i że już tego nie odzyskam..to zabija…patrzę wstecz i mam ochotę się zniszczyć w sumie sukcesywnie od roku robię w tym postępy(ale jestem już tym zmęczona, nie mam już nic do stracenia, więc dla mnie to koniec)…wiem. że nie dostanę szansy…..nigdy nie wiedziałam jak to jest nie dostać szansy…bo nigdy nie błądziłam….w sumie nie wiem po co w ogóle to piszę wiem jedynie, że potępić kogoś za jeden błąd i widzieć w nim tylko to…to najgorszy stan jaki kiedykolwiek przeżyłam….nienawidzę siebie, gardzę sobą….dziś nie chcę już niczego osiągnąć…to stan, w którym wszystko jest mi obojętne…mądrą rzecz napisałeś w punkcie drugim….przekonałam się o tym na własnej skórze….zostałam sama, mówiłam koledze że go nie kocham, ale on był obok a ja musiałam się na kimś oprzeć i to mnie jeszcze bardziej zniszczyło..za każdym razem jakbym na nowo strzelała sobie w łeb….tortury….gardzę sobą bo wiem, że nigdy taka nie byłam… słaba….teraz od dwóch miesięcy jestem sama i wiem, że na kogoś kogo straciłam mogłabym czekać całe życie, ale co z tego jeśli jest już za późno….nie będzie kolejnego lutego nie dla mnie…. P.S. kiedyś otwierałam kawiarnię w Wawie to były perspektywy na udane życie…fajna sprawa;)…ale to było kiedyś…Eckharta też czytałam..nie tylko Potęgę teraźniejszości i rzeczywiście żyło mi się lepiej, ale nic nie pomoże, gdy ktoś widzi w Tobie jedynie negatywną przeszłość, żadna “moja teraźniejszość”…….zabłądzisz raz, a o teraźniejszości możesz zapomnieć, jeśli źle trafisz oczywiście

    • Franzoso Dave

      Jeśli chcesz mam w planach założenie Instytucji Samobójstw Humanitarnych I generacji, zainwestujemy w ocieplenie, wygodę i wysokiej jakości liny. Numer: 732857495

  • Kamil Kaczanowicz

    Jak chcesz pisz do Kam
    il Kaczanowicz na FB zdjęcie z kanałem w wenecji odpowiem na 100%

  • Kamil Kaczanowicz

    Życie było nic nie warte więc pizłem wszystko ruszyłem w świat nauczyłem się być śmiały i odważny teraz mam po co żyć i zdrowie mi siada ale chrzanić zły los i trzeba lecieć dalej.

  • Casper123

    Czuję to samo, i chętnie było by popisać z osobą myślącą podobnie. Co ty na to?

  • PaweL

    JPR XD co za ludzie ! idąc do kina wychodzicie w połowie filmu ?! nie ?
    to dlaczego chcecie zakończyć swoje życie w ten sposób ? ja tam tez
    łatwo nie mam ale to nie znaczy ze mam od razu się zabijać z powodu
    czyiś błędów ! Brawo dla pana/pani autora tego tekstu za zajebisty sposób z walką o życie innego człowieka podziwiam takich ludzi choć nie przyznam się do tego głośno bo sam uważam samobójców za kompletnych idiotów i debili :X choć sam mam takie myśli to jednak mam swoją metodę do jej zwalczania a mianowicie przelewam to na papier, po czym spalam lub do kibla i po sprawie :D niezła metoda na brak sraj taśmy ! swoją drogą XD Naprawde ludzie jak przyszedłeś tu szukając metody na skończenie swojego marnego życie to najpierw spróbujcie o nie powalczyć bo nie warto umierać za błędy innych lub z tak błahego powodu jak to że rodzice mnie nie kochają lub nie mam kolegów…. wiem że to słaba metoda ale np ja od dziecka nie miałem nawet do kogo gęby otworzyć by pogadać, skończyło się na tym że gadałem ze zabawkami lub ze swoim misiem (który gdzieś mi się zgubił :”c) do momętu skończenia 10 LAT, i do tej w sumie pory nie mam nikogo do kogo mam się odezwać rodzice mają mnie w dupie jak kolegów nie mam to nie mam bo lata dzieciństwa spędzone samotnie ze swoimi zmyślonymi kumplami zrobiły swoje, no w szkole tez nie za wesoło z powodu braków itp. możecie mnie nazwać masochistą ale powiem wam tylko jedno: Skoro dostałem darmowy bilet do kina na film życie, to nie wyjdę z niego tylko dlatego że początek jest chujowy ale tylko wtedy gdy zobaczę końcowe napisy. Oj zapowiada się męczarnia w chuj, ale kto wie może bohater znajdzie swoją miłość ? znajdzie przyjaciół ? znajdzie dobrą prace ( choć nie w polsce XD ) ? posadzi drzewo w ogrodzie lub kwiatka w domu ? a może przygarnie sierotę która zawsze marzyła o domu takim jakim my marzymy ?. He powiem wam tylko że nie warto wychodzić puki jest początek filmu, poszukajcie pomocy psychologów itp to są ludzie godni zaufania gdyż praca nakazuje im milczeć o twoich problemach i rozmawiać o nich tylko i wyłącznie z tobą a gdybyś nie dawał rady spróbować ci je rozwiązać.

  • kinga

    Od dłuższego czasu o tym myślę, najpierw problemy na poziomie szkoła potem sprawy prywatne … i to ostatnie mnie najbardziej dobiło , nie wiem co mam robić .. już długo czekam na tą odpowiedź co znami … ciągle mam nadzieję , ale czy to nie jest tylko taka gra z jego strony ?
    nie mam pojęcia staram się myśleć pozytywnie ale jest mi coraz trudniej …
    jedynym rozwiązaniem wydaje mi się być samobójstwo …

  • Dagusia Xxaxa

    Bardzo dobry artykół. Samobójstwo psychiki, wypatrzonego spojrzenia na życie – świetne. Fakt – Zycie jest jakie jest, nie każdy ma szczęście by przejść po płatkach róż nie trafiając na ciernie. Inni chodzą niemal wyłącznie po cierniach. Ale tak myślę, każda lekcja którą daje życie czemuś służy, być może nasz opór w uznaniu tego faktu jest tak wielki że tych lekcji musimy dostawać wciąż i wciąz bez końca aż do skutku jakim jest uzyskanie dojrzałości i osobistej wolności. To jest cel życia. Poza tym, poddawać się bez walki – NIE, NIGDY, nawet jak już brakuje sił. Jeśli bardzo chcesz jesli pali sie w Tobie wola walki to znajdziesz te siłe nawet wtedy gdy będziesz już leżeć powalony na matę, ” Puki walczysz – jesteś zwycięzcą ” – eosdem pugnam victor es, Tą sentencję chcę wytatuować na ręce tak by patrzeć na nia co dzień. To nie wygrana ale walka sprawia ze jestes kimś. Urodziłam się zbyt wrażliwa, chora na nerwice, potem depresję, cierpienie to moje drugie imię kiedyś przesladowana przez siostrę która mnie nienawidziła, potem przez męża w końcu byłego partnera, który doprowadził mnie do bankructwa, utraty całego dorobku mojego życia, do ciągłego tułania się po sądach i innych instytucjach, do tego że rodzina traktuje mnie jak ” czarną owcę” która sama sobie jest winna, Ja – ofiara przemocy, którą próbowano manipulować, wykorzystywać przez większość życia mówię – NIGDY WIĘCEJ! Miałam wrażenie że jestem inna, nie z tego świata i nie dla tego świata, że nie nadaję się do życia.więc zapytałam siebie – w jakim celu przyszłam na ten świat ? ..odpowiedż nasunęła mi się sama – W jakimś celu tu jesteś, jesteś potrzebna tu właśnie taka jaka jesteś ze swoją wrażliwością, innością. Masz prawo tu być, masz takie przeznaczenie, masz misję do spełnienia. To ze żyję jeszcze to wynik mojego cholernego uporu i ciekawości – co będzie dalej ? po co mi te doświadczenia ? Co mogę z nimi zrobić ? Wierzę i jestem tego pewna ze odpowiedz na te pytania narodzi sie w moim sercu……

    • Tomasz Bednarz

      czy przypadkiem zmuszacie tych ludzi do ciągnięcia tego wozu przed siebie gdy ktoś już nie ma ochoty. Jesteśmy wychowani na bajkach które mają dobre zakończenie, a trzeba sobie to wreszcie uświadomić- życie nie ma dobrego zakończenia (przynajmniej w wielu przypadkach), pech, monotonność i brak zmian na horyzoncie to fakt, a nie urojenie które chcielibyście tak nazwać. Terapia też nie wiele zmieni bo tam dostaniesz to co chcesz usłyszeć, a nie zimne fakty do których można samemu dojść, a to dlatego, że nikt nie zna ciebie tak bardzo jak ty sam

  • Tomasz Bednarz

    życie może być oceniane tylko subiektywnie przez każdego więc nie ma sensu przekonywać samobójce do swoich racji które mogą być nie właściwe- ja myślę, że są trzy sposoby szybkiego odejścia; 1. prochy nasenne 2. dwutlenek węgla w łazience 3. skok z budynku ze splecionym sznurem (na bank urwie łeb)

  • Patryk Adamczewski

    czuje się oszukany

  • Aerodynamika Nocnika

    Jak ja tu trafiłem?
    xD

  • Dawid Palczak

    mam podobnie, dla mnie juz nie ma ratunku. Zeegnam

  • Maciek Cielecki

    Chujowe, jak mozna taki bait wpierdolić