Ściąganie w szkole. Czy warto ściągać? 3 argumenty na TAK

czy warto ściągać

Nie znam osoby, która choć raz nie ściągała. Znam za to wiele osób, które całą szkołę jechali na ściągach. 

Nauczyciele starają się przekonać uczniów, że ściąganie jest nieuczciwe i niesprawiedliwe. I mają rację. Nie dodają jednak, że życie również jest niesprawiedliwe. Gdy budżet państwa ledwo zipie, a reszta społeczeństwa pracuje na normalnych zasadach, oni chowają się za kartą nauczyciela. Gdy ktokolwiek próbuje znieść ich komunistyczne przywileje, protestują jak górnicy i frankowicze. Dlatego najlepiej nie zważać na górnolotne słowa i robić to, co przynosi korzyść. A w obecnym systemie, ściąganie jest dla uczniów korzystne.


Ściąganie uczy cwaniactwa

Planując życie w Polsce, uczniowie muszą liczyć się z tym, że będą dymani. Będą panią lekkich obyczajów i niewolnikiem w jednym. Nawet, jeśli przez całe lata wmawia się im, że żyją w wolnym państwie prawa. Rząd podwyższy im wiek emerytalny, pracodawca nie będzie płacił nadgodzin, księża nie ochrzczą dziecka jak nie zapłacą a bank nie da pożyczki. Dzięki ściąganiu nauczą się kombinować.

Ściągi dają czas na rozwój pasji i zainteresowań

Są uczniowie, które chcą w dorosłym życiu kontynuować tradycje rodzinne. Minister Edukacji nie rozumie, że wiedza o życiu pierwotniaków, stolice świata i daty bitew w XVII wieku nie są potrzebne do pracy na kopalni. Ile razy w swojej karierze, baletnica będzie musiała obliczać całki? Czy podczas układania tekstu i wykonywania piosenki na scenie jest potrzebna wiedza o molach i estrach? Ściągi pomagają zdać niepotrzebne i nudne przedmioty. Natomiast czas zaoszczędzony na nauce można poświęcić na robienie tego, co faktycznie interesujące.



Dzięki ściąganiu jest czas na imprezy

Można skończyć edukację na podstawówce jak Doda, można nie być prymusem jak większość piłkarzy zarabiających miliony a nawet zostać wyrzuconym ze szkoły jak Einstein. Można? Można, choć to ryzyko. Karierę robi się inteligencją emocjonalną, nie świadectwem. Ściąganie pozwoli zaoszczędzić czas na zajęcia dodatkowe i imprezy. W końcu umiejętności towarzyskie kształci się w pubach.

Polski system szkolnictwa promuje system “czerwonego paska” –  ucznia wszechstronnego. Ze szkodą dla niego. Fajnie jest być dobrym we wszystkim. Ale to bez sensu. Oferta dla wszystkich jest tak na prawdę ofertą dla nikogo.

Luk
Polub Luka

Luk

Był szeregowym pracownikiem gastronomii, specjalistą ds. marketingu i właścicielem klubokawiarni. Dzieli się wiedzą i doświadczeniem z tymi, którzy otwierają lokal gastronomiczny. Pomaga młodym osobom rozpoczynającym karierę zawodową. Więcej ->
Luk
Polub Luka
Ściąganie w szkole. Czy warto ściągać? 3 argumenty na TAK
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
  • Joda

    Kto bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień ;) Fajne porównanie z nauczycielami, hipokryzja belfrów jest zatrważająca. Każdy ciągnie do siebie…

  • Kiedyś w jakiejś mądrej książce przeczytałem, że ci trójkowi uczniowie, nagminnie ściągający zakładają w przyszłości swoje firmy, na których zbijają poważną kasę. Ci, którzy jechali na piątkach pracują w urzędach za 2000 zł ;) bo całe życie trzymali się tego co “trzeba robić” i teraz masz babo placek. Swoje dziecko od małego będę uczyć przedsiębiorczości ! A CO!